Nie ma to jak stabilizacja (…

Nie ma to jak stabilizacja ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Tylko szkoda że tak wysoko ponad MSRP.
Na allegro są 2 aukcje RTX 3090 za 4 tysiące. Stoją już dłuższy czas i oczywiście nie są wliczane w statystykę

Link do wykresów:

GPUACL 29-01-2021


Link do arkusza w wersji online:
https://drive.google.com/file/d/16nwbEIyJRGwu7ku6lKM3mJKaocLlBj76/view?usp=sharing

#gpuacl #kartygraficzne #pcmasterrace #komputery #nvidia #amd

Najlepsze utwory muzyczne w…

Najlepsze utwory muzyczne w grach wideo

Zdaję sobie sprawę, że z muzyką jest dokładnie tak jak z obrazami, każdy ma swoje typy, więc zapewne tak jak w wpisie o okładkach, tu też będziecie się ze mną nie zgadzać i będziecie mieć swoje własne propozycje. Doskonale to rozumiem, dlatego trochę zmienię konwencję i nie będę pisał o najlepszych czy najgorszych, po prostu wymienię swoje ulubione utwory. Ale w tytule zostanie „najlepsze”, bo jakoś nie mogę wymyślić nic lepszego xD
Jednocześnie zachęcam was, żebyście w komentarzach wstawiali swoje ulubione utwory z gier, chętnie posłucham waszych propozycji. No i oczywiście biorę pod uwagę utwory tworzone wyłącznie na potrzeby gry a nie te stworzone komercyjnie i użyte w grach. W takim wypadku napisałbym tylko o Mafii III i zakończył tekst
( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nie przedłużając, oto moje propozycje.

Theme Of Laura (Silent Hill 2)

Silent Hill 2 to absolutne dzieło sztuki oraz ogólnie jedna z najlepszych gier wszechczasów, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Całkowicie przy okazji, jest to jedna z moich ulubionych gier.
Cholernie ciężki i depresyjny klimat gry cudownie podkreśla muzyka Akiry Yamaoki, muzycznego ojca serii Silent Hill, który ostatnio udzielił się choćby w polskim „The Medium” (podobno z mocno średnim skutkiem). Theme Of Laura to nierozerwalny element Silent Hill 2, idealnie podkreślający smutek i przytłaczający klimat drugiej odsłony cichego wzgórza. Jednakże, w mojej opinii jest to jeden z tych mrocznych utworów, które mają w sobie jakiś niewytłumaczalny, drobny element czegoś… Pozytywnego? Jakiś promyk, no nie wiem no, jakiejś nadziei?

You’re Not Here (Silent Hill 3)

Za każdym razem gdy wracam do Silent Hill 3 zaskakuje mnie, że tak radiowy, niemalże balansujący na granicy popu i rocka utwór tytułowy świetnie pasuje do tak smutnej i depresyjnej gry.
W ogóle, to odnoszę wrażenie, że soundtrack części trzeciej jest mniej melancholijny a bardziej mroczny i ciężki niż ten z dwójki. Wystarczy posłuchać utworów „Prayers”, „Flower Crown Of Poppy” czy „Memory Of The Waters”.

Mimo to, tytułowy, dosyć skoczny utwór z bardzo ładnym wokalem Mary Elizabeth McGlynn naprawę fajnie współgra z SH3. Mi chyba najbardziej podoba się to „płynące” brzmienie gitary na początku piosenki.

Displace (Splinter Cell: Chaos Theory)

Muzyka w Chaos Theory to dla mnie ogromne zaskoczenie. Ostatni raz w moją ulubioną odsłonę mojej ukochanej serii grałem jakieś 10 lat temu. W tamtych czasach, jako młody adept muzyki metalowej kompletnie zignorowałem warstwę dźwiękową gry, gdyż ta z muzyką metalową nie miała nic wspólnego. Przez te 10 lat moje muzyczne horyzonty znacznie się poszerzyły i gdy na początku tego miesiąca powróciłem do Chaos Theory, po prostu osłupiałem. Soundtrack jest kapitalny, Amon Tobin odwalił kawał fantastycznej roboty. Utwory są chaotyczne i wydawałoby się, że miejscami wręcz przesadnie rozbudowane, ale ten cały nieco matrixowy (gra wyszła w roku 2004), kontrolowany chaos robi absolutnie rewelacyjną robotę, idealnie wpasowując się w gęsty, szpiegowski klimat fenomenalnej trzeciej części przygód Sama Fishera.
Moimi faworytami są „Cargo Ship”, „Bank” no i oczywiście „Displace”.
Utwór przez niemal pięć i pół minuty zwodzi nas mrocznym ambientem z masą „przeszkadzajek” w postaci choćby fletu czy instrumentów smyczkowych, by w pewnym momencie zaatakować słuchacza agresywną kanonadą dźwięków automatu perkusyjnego. Cudo.
Na koniec jedna uwaga. Oficjalny soundtrack zawiera dosyć krótkie wersje kawałków opierających się na tych występujących w poszczególnych etapach gry. Polecam jednak odsłuchać (w mojej opinii znacznie lepszy) soundtrack złożony z kompozycji bezpośrednio wyciętych z gry, znacznie dłuższych, bardziej rozbudowanych i najczęściej podzielonych na dwie części, spokojniejszą i bardziej intensywną.

You Were There (ICO)

ICO to tytuł, który pomimo mizernej sprzedaży stał się legendą i wielką inspiracją dla sporej liczby wszelakich twórców, zarówno tych pochodzących z branży gier wideo jak i tych z branży filmowej (jak choćby Guillermo del Toro). Warstwa dźwiękowa ICO to rzecz wysoce intrygująca, gdyż jest ona wyjątkowo oszczędna, muzyka występuje rzadko a dialogi właściwie można policzyć na palcach obu dłoni. Dlatego zaskakiwać może, że tak skromna pula dźwięków miała tak duży wpływ na choćby wspomniane wcześniej Silent Hill 2. Odnoszę też wrażenie, że Akira Yamaoka podczas tworzenia „Theme of Laura” również inspirował się ICO, a konkretnie utworem „You Were There”.
Ten w grze pojawia się na samym jej końcu, tworząc niewiarygodnie piękne zakończenie. Utwór i okoliczności w których zostaje użyty są po prostu dla siebie stworzone, nie wyobrażam sobie tej konkretnej sceny bez tego konkretnego utworu. „You Were There” jest dla mnie bardzo ważnym i zdecydowanie moim ulubionym kawałkiem stworzonym na potrzeby gry. Ta delikatność, wyrazista perkusja, wokal Stevena Geraghty i ta przewspaniała mandolina, to wszystko składa się na jeden z najpiękniejszych utworów w historii gier wideo.

Trumph (Battlefield V)

Battlefield V zawiódł w wielu kwestiach, ale na pewno nie w temacie muzyki. Johan Söderqvist i Patrik Andrèn ponownie stworzyli jedną z najbardziej imponujących ścieżek dźwiękowych w grach. Cała ta pompatyczność i potężność po prostu kapitalnie współgra z ogromnym chaosem wirtualnego pola bitwy. Co jakiś czas wracam do piątki, i nie wiem jak wy, ale gdy w końcowych etapach bitwy słyszę „Trumph” dostaję jakiegoś przedziwnego zastrzyku adrenaliny. W tle krzyki rannych, obok nas wybucha granat, nad nami eksploduje samolot, kawałek dalej ściana budynku zamienia się w gruz a my z dzikim krzykiem na (wirtualnych) ustach wbijamy bagnet w pierwszego napotkanego wroga. Jak wspominałem, Battlefield V wiele rzeczy robił źle, ale muzyka to klasa sama w sobie.

Dawn Of A New Time (Battlefield 1)

I dokładnie tak samo jest w przypadku Battlefielda 1, ba, moim zdaniem jest jeszcze lepiej, gdyż wojenny klimat pierwszego Battlefielda zarysowany jest znacznie wyraźniej. Gdyby ktoś kazał mi opisać pierwszą wojnę światową za pomocą dźwięków, bez wahania zrobiłbym to właśnie za pomocą Battlefielda 1. Potężne „Grace and Glory”, zwruszajoncy (zwruszajonce)
„Flight Of The Pigeon” czy kapitalny „Black Bess”, który często włącza się po zajęciu sektora i przygrywa w tle, w towarzystwie szaleńczych wrzasków atakujących żołnierzy, warkotu silników i eksplozji podczas szarży na pozycje wroga. Klimat Battlefielda 1 jest po prostu niepodrabialny.
Ale wybrałem inny utwór.
„Dawn Of A New Time” możemy usłyszeć podczas kampanii dla jednego gracza, konkretnie w misji „The Runner”. Gdy w pewnym momencie nasz ranny bohater poświęca swoje życie, ratując życie innych żołnierzy, wypowiada słowa „Good kid”. Wtedy włącza się fragment „Dawn Of A New Time” gdzie możemy usłyszeć niesamowity wokal Aliye Mutlu. I możecie mnie uznać za pizdę, ale szczerze przyznaję, uroniłem wtedy łzę. Ta scena po prostu emocjonalnie przytłacza.

Wasteland (Alice: Madness Returns)

Alice: Madness Returns to naprawdę jebnięta gra. Nie ma absolutnie nic wspólnego z radosnym kinowym hitem od Tima Burtona, za to pełna jest chorych i psychotycznych wytworów skrzywionej wyobraźni zmagającej się z depresją i psychozą Alicji oraz krwi i obrzydliwych kreatur. I ja to w tej grze absolutnie kocham. Nie raz ją przechodziłem i zapewne jeszcze nie raz będę ją ponownie przechodzić, zresztą tak jak pierwszą część z 2001 roku. Dla mnie, ta gra to małe (ale nieidealne) dzieło sztuki, gra równie depresyjna czy przytłaczająca jak choćby wymieniany już wielokrotnie Silent Hill, tylko, że robi to za pomocą kompletnie innych, groteskowo wymyślnych środków. Dopełnieniem tego jest muzyka, i mógłbym się na jej temat długo rozpisywać, ale tak naprawdę „Wasteland” wyjaśni wam absolutnie wszystko, to w zasadzie kwintesencja tej gry. Koniecznie posłuchajcie tego w kompletnej ciemności i zupełnej ciszy, przecudowny trip.

Silent Heaven (Silent Hill 2)

Na sam koniec powrócę do Silent Hill 2 i chyba najbardziej specyficznego utworu na tej „liście” (bo w sumie to chyba jest lista).
Silent Heaven ciężko w ogóle nazwać utworem, w zasadzie są to ponad dwie minuty ciężkich, niezidentyfikowanych dźwięków. W grze, „utwór” ten towarzyszy nam podczas eksploracji mieszkań w Wood Side i jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało, podoba mi się ta dziwna, demoniczna harmonia, ten wewnętrzny niepokój kiedy tego słucham. Ale wiecie, to nie jest tak, że uwielbiam ten utwór, bo „trzeci i czwarty dźwięk uderzenia o blachę brzmią melodyjnie i przypominają mi o zmarłym ojcu, bo gdy ojciec mnie bił, to słyszałem ten sam dźwięk”. Wymieniłem tutaj ten utwór, bo jest dla mnie kwintesencją zmian jakie zaszły w survival horrorach na początku lat dwutysięcznych. To właśnie Silent Hill przyczynił się do większego nacisku na straszenie atmosferą i przytłaczającym klimatem. Warto pamiętać, że to Silent Hill 2 przyczynił się do kierunku artystycznego w jakim podążył Resident Evil 4 czy powstania serii takich serii jak Forbidden Siren oraz Fatal Frame.
I tak jak w przypadku „Wasteland”, polecam odsłuchać tego w środku nocy, w kompletnej ciszy i ciemności. I w samotności. No chyba, że ogólnie jesteście samotni, to po prostu wysłuchajcie go w ciemności i ciszy xD

Naturalnie, to nie są wszystkie przykłady, ale to chyba te, które znaczą dla mnie najwięcej. Jak wspominałem wcześniej, wstawiajcie swoje przykłady, trzymajcie się na tym gme, jebać pis, papa i cześć ❤️❤️❤️❤️❤️

Tag do obserwowania wpisów o błędach: #bledywgrach

Poprzednie wpisy których nie ma na tagu:
– część 1: https://www.wykop.pl/wpis/49741999
– część 2: https://www.wykop.pl/wpis/49786271
– część 3 :https://www.wykop.pl/wpis/49883897
– część 4: https://www.wykop.pl/wpis/50027017

#20gierwykopka #gry #xboxone #ps4 #ps5 #ps2 #xboxseriesx #xbox #konsole #technologia #gruparatowaniapoziomu #komputery #battlefield #muzyka